Spanie

W Chinach pracuje się w systemie z przerwą obiadową. Zaczyna się o 12 a kończy różnie – niektóre firmy 13:30 niektóre 14.

Jest to czas żeby coś zjeść ale też żeby pospać. Szczególnie tu na południu ze względu na klimat –  rzeczywiście chce się spać w porze popołudniowej…

Kiedyś będąc w fabryce na stołówce byłem ździwiony że wszyscy bardzo szybko jedzą – praca ciężka, zgłodnieli to ‚wcinają’ – pomyślałem… Ale ktoś mi powiedział, że jedzą szybko żeby iść się wyspać. Większość pracowników produkcyjnych mieszka w budynku obok fabryki, tak że mają gdzie spać.

Inaczej jest w biurach – tu śpi się na siedząco z oparciem na biurku. Niewygodnie… 🙁

Śpi się wszędzie – niżej kilka zdjęć z bazaru.

20141123_140733

20141123_140819

20141123_140741

 

 

Na drodze

To co dzieje się na Chińskich drogach jest dla ‚białego człowieka’ nie do pomyślenia. Nie ma chyba obcokrajowca który po przyjeździe do Chin czuje się bezpiecznie na drodze. Sam pamiętam sytuację kiedy podczas jazdy samochodem jako pasażer odruchowo trzymałeme się uchwytu w drzwiach na widok prostopadle pod koła wyjeżdżającego samochodu.

Będąc trochę dłużej można się przekonać, że nie ma czego się bać.

Jeżdżenie samochodem w Chinach jest bardzo proste. Trzeba tylko pamiętać o kilku zasadach.

Zasady:

1. Lusterka są nie potrzebne. Tylko przeszkadzają w jeździe. Jak powiedział znajomy Chińczyk – są to są ale nie wiadomo po co…

2. Pasy na jezdni również są nie potrzebne – przecież widać samochody z przodu, nie należy się tym przejmować.

3. Światła drogowe na skrzyżowaniach – nie są potrzebne. Czasem nawet utrudniają swobodną jazdę.

4. Obowiązuje zasada – duży może więcej. Tak więc należy wpuścić autobus który na ciebie najeżdża. Nie wspominając o ciężarówkach – te mogą wszystko! 🙂 Ale pocieszające jest to, że samochód jest też ‚większy’ od pieszego, motorów,  motorynek i rowerów  🙂 Tak że, pieszymi, motorami, motorynkami i rowerzystami nie należy się przejmować – to oni muszą kombinować jak w porę uciec od pojazdu.

5. Sygnału dźwiękowego należy od czasu do czasu używać (nawet wypada). Są następujące okoliczności ‚trąbienia’:

– trąbienie zapowiadające wyprzedzanie – jak chcemy kogoś wyprzedzić to należy zatrąbić – zwyczjowo 2 razy. Dlaczego? Patrz punkt 1 – lusterka są nie potrzebne. A my nie wiemy czy ten z przodu nie zechce zjechać na nasz pas akurat w czasie jak jest wyprzedzany – przezorny-ubezpieczony. 🙂

– trąbienie – ‚uwaga, jadę’ – bardzo powszechne trąbienie, zwłaszcza wśród bogatych ale ‚mało wykształconych’ Chińczyków. Na ogół ludzie w BMW, Lexusach, Audi i Mercedesach (nie wspominając Porsche, Maserati, Ferrari). Obserwując ich miny podczas trąbienia można wejść w ich tryb myślenia – o.. nacisnąłem coś na kierownicy i jest jakiś hałas na zewnątrz! Ale fajnie – niektórzy na mnie patrzą – pewnie mnie podziwiają!

– trąbienie przy jeździe na czerwonym świetle – związane z pkt. 3 (Światła drogowe na skrzyżowaniach – nie są potrzebne). Jak „Ja” jadę to dlaczego ludzie wchodzą na jezdnię???

– druga odmiana trąbienia na czerwonym świetle – trąbi się na tych co się zatrzymali na czerwonym i przepuszczają pieszych (nie wiedzą że światła nic nie znaczą – pewnie młodzi kierowcy 🙂 ).  Tak czy inaczej – dziwne wrażenie z perspektywy przechodnia – nie wiadomo, czy pod naciskiem trąbiących z tyłu kierowca stającego samochodu nie ruszy… Z drugiej strony refleksja – co za debile!

7. Jazda ‚pod prąd’ – nie jest niczym nadzwyczajnym a jest wręcz powszechna. Budzi nawet zrozumienie i podziw ‚Chińskiego sprytu’. Jak można kilkaset metrów w mieście (na autostradzie kilka kilometrów) przejechać ‚pod prąd’ to po co jechać dłuższą drogą? Logiczne…

8. Używanie świateł w nocy – zależy od kierowcy, jak widzi dobrze to świateł w ogóle nie włącza.. ale jak słabo widzi to jedzie na ‚długich’ – musi dobrze widzieć co ma z przodu (też logiczne)… Większość jeździ na ‚długich’… Może to też wynikać z nieznajomości automobili – jak ktoś kupił samochód z włączonymi ‚długimi’ to tak jeździ… Bardzo, bardzo prawdopodobne.

9. Nie zatrzymuj się jak policja chce cię zatrzymać – znowu cyctat z mojego Chińskiego kolegi: ‚my Chińczycy nie jesteśmy głupi – jak się zatrzymasz to dostaniesz mandat – a tak, jedziesz spokojnie dalej’

10. Jak włączasz się do ruchu na 3 pasmowej drodze i chcesz na lewy pas – to nie ma problemu – wszyscy cię zrozumieją. Nie musisz przeskakiwać z pasa na pas – od razu ‚wbijasz’ na właściwy. Nikt cię nie staranuje!

11. Nie ustępuj pieszym na przejściu – za wyjątkiem miejsc gdzie jest sygnalizacja świetlna. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że pieszy jest w szoku jak ktoś się zatrzyma – nie wie o co chodzi! Pieszy może stać na środku przejścia i przepuszczać wszystkie samochody z lewej i prawej, ale jak się zatrzymasz (żeby pozwolić mu opuścić jezdnię) to on nie przejdzie tylko będzie myślał ‚co za dziwny kierowca – zamiast jechać to komplikuje i będę stał tu dłużej’…

12. Uważaj na kamery – są na większości skrzyżowań. Nie wiem jak skuteczny jest system pobierania mandatów – ale chyba nie bardzo… znajomy chińczyk przechwala się że ma mandatów na 30 tys. RMB (15 tys. zł) – trochę dziwne bo w Chinach są co roku przeglądy samochodów (takie rejestracyjne) i jak się nie opłaci mandatów to nie przedłużają rejestracji. Ale z drugiej strony korupcja tu jest wielka tak że, nie zdziwiłbym się że ludzie wolą dać w łapę niż płacić mandaty…

 

Z pozytywnych rzeczy:

1. Wszyscy jeżdżą wolno – czasami nawet czuję się jak na zwolnionym filmie – niesamowite wrażenie 😉

2. Jako kierowca możesz zrobić wszystko co w ‚naszym świecie’ wydaje się głupie – np. zatrzymać się na środku ulicy i zadzwonić do kogoś…, podłubać w nosie itp.

3. Światła drogowe pokazują ile jeszcze czasu zostało do zmiany.

20141104_110644
Światła

 

Polskie ani międzynarodowe prawo jazdy nie jest tu uznawane – trzeba zrobić kurs i zdać egzamin. Według Chińczyków bardzo, bardzo trudny – według obcokrajawców którzy robili – banalnie prosty.

 

Tak jak pisałem wcześniej – jako pieszy nie można czuć się bezpiecznie na drodze – niżej film który nakręciłem jak przechodziłem przez przejście na zielonym świetle. Ci co się zatrzymali widzieli że nagrywam – chyba tylko dlatego się zatrzymali.

Nawet byłem zdziwiony że tak beszczelnie wszyscy jadą – jak się okazało, powód był. Na końcu filmu widać białą tablicę przy światłach z napisami po Chińsku. Te napisy oznaczają, że można ostrożnie jechać na czerwonym – taka nasza ‚zielona strzałka’.

Jak się dowiedziałem to się przeraziłem – niewyobrażalne żeby na prostopadłych ulicach (po 3 pasy każda) zrobić coś takiego – kosmos…

Ciekawostka – w Chinach jak chłopak jest szarmancki (nie jest to powszechne) to nie tylko przepuszcza dziewczynę przodem, otwiera drzwi ale – uwaga, bo też byłem zaskoczony – na przejściu dla pieszych idzie po stonie od nadjeżdżających samochodów!

Kolejna ciekawostka… Na przejściu dla pieszych widać ciekawy wynalazek (pomarańczowy). Baaardzo pożyteczne urządzenie – bez tego wszyscy by śmigali po przejściu i skracali sobie drogę – a tak… nic z tego 🙂

20141025_174143
Przejście 1

Samochodem, motorem ani motorynką się nie przejedzie (pewnie wielu żałuje)… z rowrem da radę.

20141025_174158
Przejście 2

 

Jak jest gorąco – albo jak jest smog (a teraz znowu jest) – to po ulicach jeżdżą polewaczki.

 

Temat ‚drogowy’ to temat rzeka – bedę do niego nie raz wracał.

Herbata

Jest w Kantonie market herbaciany…

Miejsce gdzie zaopatrują się wszyscy sprzedawcy z małych sklepików które można znaleźć na każdej ulicy. Takie centrum hurtowe – chociaż kupić mozna każdą ilość.

Market to taka ‚dzielnica’ – to nie jest mały obszar. Pomijając wielkie centra (po kilka pięter) i targ  ‚na świeżym powietrzu’ to w zasadzie wszystkie okoliczne ulice składają się z drobnych sklepów z herbatą.

20141120_101656
Sklepy z herbata 1
20141120_102609
Sklepy z herbatą 2
20141120_102840
Sklepy z herbatą 3
20141120_102057
Sklepy z herbatą 4
20141120_101407
Sklepy z herbatą 5
20141120_103028
Sklepy z herbatą 6
20141120_101537
Centrum hurtowe 1 – trochę… stare
20141120_102130
Wewnątrz Centrum 1

20141120_102506

Kolejny market herbaciany

20141120_102539
A to już nowe centrum handlu hurtowego – robi wrażenie.
20141120_103336
Wewnątrz – robi wrażenie! 3 piętra i kilka skrzydeł budynku. Można się zgubić.
20141120_103346
Centrum 2
20141120_103604
Centrum 2
20141120_103229
Wewnątrz 1
20141120_103319
Wewnątrz 2
20141120_103448
Kupić można nie tylko herbatę ale wszystko co powiązane – tutaj naczynia.
20141120_103455
Stoliki do zaparzania herbaty i czajniki
20141120_103532
Filiżanki…
20141120_103625
Stoły do herbaty
20141120_105015
Puszki, torebki, opakowania…
20141120_110015
Kolejny market

20141120_105920 20141120_110039 20141120_110053 20141120_110208 20141120_110451

20141120_110834
Herbata – tu akurat czerwona. Ceny od 50 do 200 RMB (25-100 zł) za pół kilo. Co ciekawe to jest ta sama herbata tylko niektóre listki są młode a niektóre mocno dojrzałe.
20141120_110801
Chińczycy są miłośnikami starej herbaty – zakopywanej w ziemi, prasowanej i coś tam jest jeszcze w technologii… 🙂

 

20141120_110855
Herbata może być pakowana na różne sposoby – w Chinach opakowanie jest bardzo ważne. Tak zapakowana super nadaje się na prezent.

Podsumowując… Market herbaciany warty odwiedzenia. Sklepiki kolorowe, wszędzie mieszający się zapach różnych gatunków herbat… Jest to też ztrakcja turystyczna – wiele przewodników opisuje jak tu trafić. Ja będę tu napewno jeszcze raz jak będę kupował herbatę przed wyjazdem do Polski – ceny przynajmniej o połowę niższe od lokalnych sklepików.

Spożywczo

Kontynuacja blogu „http://wojiaogeorge.blox.pl/”

Nic jeszcze nie było o spożywce – więc nadrabiam, bo jest inaczej niż u nas więc jest o czym pisać.

Zacznę od serów i masła bo to nowość w Chinach – jeszcze pół roku temu (może nieco więcej) nie można było kupić w supermarkecie ani masła ani serów – Chińczycy tego nie używają. Ale teraz się zmieniło. Co prawda bardzo drogo, ale jest.

Poniżej zdjęcia z cenami –  ceny Chińskie trzeba podzielić na 2 to będą złotówki.

20141109_101044
Sery
20141109_101101
Masło

Opakowania po 200 g.

Drogo, jak nie wiadomo co…

Ponieważ od jakiegoś czasu robimy zakupy w Metro (takie nasze Makro) odkryliśmy (z niedowierzaniem) że zamiast płacić 30 -40 RMB za 200 gram można kupić 3 kg za… 72 RMB! Niesamowite… Taniej niż w Polsce!

20141104_160034
Ser 3kg

Ser całkiem duży ale idzie szybko 🙂

 

Niżej zdjęcia z supermarketu – Walmart (wielka międzynarodowa sieć – nie wiem dlaczego nie ma w Polsce).

Uwaga: w Chinach ceny podaje się za pół kilo.

20141109_101650
Marchewka

Trzeba przyznać, że marchew mają większą…

20141109_101653
Duża marchew

Wszystko świeże, jeszcze pływa.. duży wybór zółwi..

20141027_140055
Żółwie

i krabów…

20141030_193242
Kraby 1
20141109_101741
Kraby 2
20141109_101707
Żółwie

no i ryb…

20141109_101714
Ryby

Są i grzyby – trochę inne niż nasze

20141109_101955
Grzyby 1
20141027_183427
Grzyby 2

to już po przgotowaniu… niezłe 🙂

20141027_191021
Grzyby gotowe

Następna ciekawostka, wybór jajek wielki – od klasycznych do czarnych albo w jakiejś błotnistej skorupie (podobno rarytasy 😉 ). Tak czy inaczej jest nie zrozumiałe że jajka nie są trzymane w zimnym. Na ulicy też sprzedają – ponad 30 stopni zazwyczaj. Jakoś nie słyszałem o masowych zatruciach salmonellą… dziwne…

20141109_101817
Jajka 1
20141109_101833
Jajka 2
20141109_101901
Jajka 3

20141109_102054

Kilka zdjęć z rynku.

20141109_105732
Market 1
20141109_105726
Market 2
20141109_105740
Market 3
20141116_075436
Market 4
20141116_075440
Market 5
20141116_080017
Market 6
20141116_080053
Market 7
20141116_080857
Market 8
20141116_081056
Market 9

Bardzo dobre kasztany… (chociaż trochę suche).

20141116_081307 20141116_081309

To jeszcze nie wszystko.

Ponieważ zaczęła się jesien/zima (trudno odróżnić ale temperatura 16 stopni)  rozpoczął się sezon na psy. Psie mięso jest podobno rozgrzewające. Mam zdjęcie z targu ze stoiska gdzie sprzedają psy – nie zamieszczam bo to nie jest fajny widok ( na życzenie prześlę). Tak czy inaczej ruch na stoisku duży…

W lokalnej telewizji są materiały o porwaniach (kradzieżach) psów – zwłaszcza dużych. Tak więc nie jest to dobry okres dla właścicieli psów…

Autobusowa komunikacja miejska

Dzisiaj będzie o autobusach…

W Chinach nie używają długich – wszystkie krótkie. A dlaczego? Ponieważ związane jest to z systemem opłat (biletów tu nie ma). Autobus ma 2 drzwi – do wsiadania i do wysiadania.

Przy wsiadaniu trzeba zapłacić – albo kartą miejską (zbliżeniowo) albo gotówką – do skarbonki.

Przejazdy nie są drogie – 2 yuany (1 zł) gotówką –  ale jak się używa karty jest taniej (chyba ok. 10%). Tak, że karty ma 80% ludzi – obcokrajowcy którzy  są  tu jakiś czas też mają karty (ja też 🙂 ).

Poniżej widać automat zbliżenioniowy – na środku – a zaraz za nim skarbonkę.

skarbonka

autobus podjeżdża

Tak jak już pisałem –  wsiadanie z przodu.

wsiadanie1

a wysiadnie na środku. Czasami jak się wsiądzie (z przodu) i jest tłok, to trzeba się nieźle przeciskać do środka autobusu (gdzie jest wyjście) a nie jest to łatwe. 🙂

wsiadanie2

Wszystkie przystanki są ‚na żądanie’ – albo trzeba pomachać jak się stoi na przystanku albo wcisnąc przycisk wewnątrz autobusu jak chce się wysiąść.

bus

Czasami w autobusie można spotkać roślinne upiększenia…

paprotka

Po za tym, autobusy są bardzo głośne  – każde ‚trąbnięcie’ jest tak samo słyszalne wewnątrz jak na zewnątrz – a kierowcy trąbią bardzo często.