Od czwartku (29-10) w Chianch skończyła się polityka jednego dziecka. Ogłosiła to partia komunistyczna. Teraz można mieć dwoje dzieci. Co prawda w gazetach piszą żeby zaczekać aż zostanie zmienione prawo lokalne (bo inaczej będą kary jak dotychczas) ale fakt jest nieodwołalny.
Władza zobaczyła że ta polityka nie ma sensu – starych ludzi nie ma kto utrzymywać. Skutki polityki jednego dziecka jeszcze im się przez 2 (a może i 3) pokolenia czkawką odbiją – pokolenie bogatych, rozpuszczonych jedynaków (tzw. małych cesarzy) może niezłego bałaganu narobić. Po za tym muszą znaleźć żony – a już kilka lat temu dziewcząt było mniej o kilkanaście procent. Już teraz Chińcycy kupują żony w Wietnamie. Są też przypadki że Chinki są porywane i sprzedawane na żony w rejony górskie trudnodostępne – nikt ich tam nie znajdzie.
Chińskie prognozy przewidują, że z gwałtownie wzrośnie liczba urodzin – w szczytowym okresie to ok. 20 milionów dzieci – więcej niż połowa Polski.
W internecie temat też bardzo żywy – ale tam jest opinia że z nowego prawa skorzystają głównie urzędnicy i nauczyciele. Na początku nie bardzo wiedziałem dlaczego akurat oni ale okazuje się, że te 2 grupy były najbardziej represjonowane za drugie dziecko – automatycznie były wyrzucane z pracy i nie mogły być zatrudnione w publicznych instytucjach. Bogaci jak chcieli drugie to płacili – albo oficjalnie (baaaardzo duże pieniądze, zależne od sytuacji materialnej) albo dawali łapówki i płacili mniej.
Po za tym do Chin przyleciała Angela Merkel – żartuję sobie z Ritą, że pewnie chce im uchodźców upchnąć.
Jak wszędzie tak i w Chinach – halloween. Święto komercji i sprzedaży wszelkiego rodzaju bzdur. Rano – w przedszkolu dzieci poprzebierane za czarownice, wieczorem wszystkie puby ‚świetują’.
W pubach coraz drożej – corona (0.3l) kosztuje 55 rmb (27 zł) – nienormalne ale chińska młodzież to akceptuje – dzieci bogatych rodziców (jedynacy) chyba mają zasadę że im drożej tym lepiej. Co ciekawe oni nie za bardzo piwo piją (jak piją to trochę z przymusu, dla stylu – bo widzieli na filmach że w pubie pije się piwo).




































