Kontynuacja blogu „http://wojiaogeorge.blox.pl/”
Nic jeszcze nie było o spożywce – więc nadrabiam, bo jest inaczej niż u nas więc jest o czym pisać.
Zacznę od serów i masła bo to nowość w Chinach – jeszcze pół roku temu (może nieco więcej) nie można było kupić w supermarkecie ani masła ani serów – Chińczycy tego nie używają. Ale teraz się zmieniło. Co prawda bardzo drogo, ale jest.
Poniżej zdjęcia z cenami – ceny Chińskie trzeba podzielić na 2 to będą złotówki.


Opakowania po 200 g.
Drogo, jak nie wiadomo co…
Ponieważ od jakiegoś czasu robimy zakupy w Metro (takie nasze Makro) odkryliśmy (z niedowierzaniem) że zamiast płacić 30 -40 RMB za 200 gram można kupić 3 kg za… 72 RMB! Niesamowite… Taniej niż w Polsce!

Ser całkiem duży ale idzie szybko 🙂
Niżej zdjęcia z supermarketu – Walmart (wielka międzynarodowa sieć – nie wiem dlaczego nie ma w Polsce).
Uwaga: w Chinach ceny podaje się za pół kilo.

Trzeba przyznać, że marchew mają większą…

Wszystko świeże, jeszcze pływa.. duży wybór zółwi..

i krabów…



no i ryb…

Są i grzyby – trochę inne niż nasze


to już po przgotowaniu… niezłe 🙂

Następna ciekawostka, wybór jajek wielki – od klasycznych do czarnych albo w jakiejś błotnistej skorupie (podobno rarytasy 😉 ). Tak czy inaczej jest nie zrozumiałe że jajka nie są trzymane w zimnym. Na ulicy też sprzedają – ponad 30 stopni zazwyczaj. Jakoś nie słyszałem o masowych zatruciach salmonellą… dziwne…



Kilka zdjęć z rynku.









Bardzo dobre kasztany… (chociaż trochę suche).
To jeszcze nie wszystko.
Ponieważ zaczęła się jesien/zima (trudno odróżnić ale temperatura 16 stopni) rozpoczął się sezon na psy. Psie mięso jest podobno rozgrzewające. Mam zdjęcie z targu ze stoiska gdzie sprzedają psy – nie zamieszczam bo to nie jest fajny widok ( na życzenie prześlę). Tak czy inaczej ruch na stoisku duży…
W lokalnej telewizji są materiały o porwaniach (kradzieżach) psów – zwłaszcza dużych. Tak więc nie jest to dobry okres dla właścicieli psów…



