Metro

Dzisiaj ogłoszono, że w Pekinie zmieniają się ceny miletów na metro. Szkoda, bo rzeczywiście tam było tanio – płaciło się 2 yuany (1 zł) i można było jeździć wszędzie…

Zdjęcie z prasy – oczekujący na metro – tu akurat z Pekinu ale taki obrazek jest na każdej stacji metra. 80-90% coś robi na komórkach. Zasięg jest cały czas na trasie. Głośne rozmowy – to normalne.

czekający na pociąg

Metro w Pekinie nieco dziwne jest bo dość popularna linia (o ile dobrze pamiętam nr 10.. albo 1) jeździ w pętli i trudno się połapać w którą stronę jedzie…

W Kantonie jest lepiej zorganizowane i pooznaczane. Niżej plan metra.

plan metra

8 linii + linia z Foshan do Kantonu (Guangfo – od Guangzhou (Kanton) i Foshan). Cały czas rozbudowywane w niebywałym tempie. Pociągi kursują co kilka minut. Dobrze oznaczone, wszędzie można dojechać.

Wszędzie w Chinach (tam gdzie byłem, a trochę byłem) są zainstalowane bariery z drzwiami otwieranymi dopiero jak posiąg się zatrzyma. Bardzo to poprawia bezpieczeństwo i łatwiej jest zorganizować ruch – ludzie stoją przy drzwiach, na podłodze są strzałki gdzie wsiadać (strzałki z boków) a gdzie ludzie będą wysiadać (środek) – tak, że stoi się delikatnie z boku żeby ułatwić wysiadanie. Aż dziwne że w Warszawie nie ma takiego systemu z barierami… to już powinien być standard. Niżej zdjęcie z metra w Kantonie.

oczekujący

Ludzi masa (ale to normalne).  W Kantonie i Pekinie jeszcze da się przeżyć ale Shanghai… to już inna bajka… Nigdy nie byłem w bardziej zatłoczonym miejscu. Zdarzało się, że nie można było wysiąść i trzeba było pojechać na kolejną stację i zawrócić (nie można dać się przepchnąć do środka bo znowu się nie wysiądzie 🙂 ) Przy wysiadaniu też jest fajnie – można nóg nie używać bo ‚tłum niesie’. Po otwarciu drzwi napiera tłum tych co chcą wsiąść (oni nie czekają aż ktoś wysiądzie tylko napierają od razu – z drugiej strony napierają ci co chcą wysiąść.

Trzeba doświadczyć!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.