prawo jazdy w Chinach

Egzamin zdany – 98/100 pytań poprawnie – teraz trzeba wszystko to czego się uczyło zapomnieć i dostosować się do ruchu lokalnego. Inaczej się nie da.

Pytania egzaminacyjne są na stronie: http://www.chinadriver.org/exam/exam_en.php  Na egzaminie wygląda to dokładnie tak samo.

Chińskie przepisy są trochę różne od naszych – np. jak się wyprzedza na drodze bez pasów to trzeba trąbić. Wcześniej nie zdawałam sobie z tego sprawy – myślałem że trąbienie „uwaga będę wyprzedzał” to wymysł kierowców którzy boją się że jadą samochodem.

Inny przykład – zgodnie z przepisami jak ktoś chce ciebie wyprzedzić to trzeba zwolnić i zjechać bardziej w prawo.  U nas zachowuje się stałą prędkość.
W nocy jest zalecenie – jak tylko możliwe unikaj wyprzedzania ale jak już musisz to mrugaj światłami naprzemiennie (długie/krótkie). To też śmieszne bo większość kierowców nie odróżnia świateł i jeździ na ‚długich’ – bo przecież lepiej widać-logiczne.

Co ciekawe, w opcjach odpowiedzi jest zawsze jedna która w 100% pasuje do rzeczywistości (oczywiście nie jest to poprawna odpowiedź) -np.:
Zbliżając się do przejścia powinieneś:
– zwolnić i przepuścić pieszych
– strąbić pieszych i przejechać
– przyśpieszyć i przejechać zanim piesi wejdą na przejście.
W tym wypadku 2 ostatnie odpowiedzi są ‚z życia wzięte’.

Jako że w Chinach wszyscy oszukują (co nie jest uważane za oszustwo ale za spryt), są pytania na egazminie typu „jak długo nie można się ubiegać o prawo jazdy kiedy się je uzyskało w sposób nielegalny np. łapówkę czy podrobienie” – odpowiedź: 3 lata. Z drugiej strony, pod ośrodkiem egzaminacyjnym stoją ludzie którzy za 100 rmb (60 zł) zorganizują legalne prawo jazdy – legalne to znaczy ktoś pójdzie i zda za ciebie – wszystkie dokumenty oryginalne, żadnych podróbek. Nie wiem jak oni to robią bo na stanowisku do wypełniania testu jest kamera a na dokumencie potwierdzającym zdanie testu są wydrukowane zdjęcia (chyba z 6) z okresu kiedy się odpowiada na pytania.

Generalnie test jest bardzo łatwy – trudność sprawiają pytania źle przetłumaczone (a takich jest wiele) i te najprostsze – które powtarzane kilkukrotnie i ze złym tłumaczeniem wprawiają w zakłopotanie, np: czy jak mruga lewy kierunkowskaz to dźwignia od kierunkowskazu jest w górnym położeniu?

Co ciekawe, dla Chińczyków test jest bardzo trudny – znam kilku którzy podchodzili do egzaminu po 5-7 razy.

IMG_20160814_131108

Wyżej samochód do nauki jazdy – ten na zdjęciu jakiś taki za dobrze wyglądający – na ogół są brudne i pordzewiałe. Nie ma „L” na górze, ma za to charakterystyczne malowanie.
Panuje ogólna teoria, że jak się taki samochód widzi na drodze to trzeba szerokim łukiem omijać – bo ktoś się uczy i może przypadkowo najechać.

Ostatnio w telewizji był reportaż z autostrady dotyczący zajmowania pasa ‚ratunkowego’ przez inne samochody. Policja pokazowo zaczęła wlepiać mandaty dla wszystkich którzy parkują na tym pasie albo go używają do jazdy. Zabawne było szczere do bólu zaskoczenie chińczyka zapytanego ‚dlaczego jedzie pasem ratunkowym’ – wytrzeszczył oczy, patrzył ze zdziwieniem na reportera i odpowiedział: co ty, przecież na pozostałych 3 pasach jest korek a ten jest wolny.

 

Z innych ciekawostek drogowych – zdarzają się symulacje wypadków dla uzyskania odszkodowania. Niżej kilka przykładów – niektóre nie są z Chin ale zasada jest ta sama.

Szczególnie trzeba uważać żeby nie przejachać dziecka albo staruszka – ogromne problemy. Przejeżdżajac dziecko można być pewnym wydatków przez całe życie dziecka – rodzina udowodni, że każda późniejsza choroba (łącznie z katarem) jest następstwem wypadku. Ze staruszkami jest inaczej – oni wszystkie choroby które już mają podciągną pod skutek wypadku.
Panuje teoria (mam nadzieję że nie realizowana w praktyce) że lepiej ofiarę wypadku dobić, zapłacić raz rodzinie odszkodowanie niż całe życie ponosić koszty leczenia.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.