Znowu do Chin – przelot.

Trochę się pozmieniało.

Na trasie Warszawa – Doha zamienili samoloty na większe (z A220 na A320). Wielu ludzi narzekało i mieli rację bo lot długi a samolot mały. Teraz jest samolot większy ale za to system rozrywki starszy (słaby). Jakieś dziwne są oznaczenia kiedy kibelek jest wolny – jakoś nie mogłem rozgryźć – 4 strzałki (2 małe, 2 duże, do góry i do dołu) które w różnych kombinacjach świeciły na zielono i czerwono.

Dużo lepiej jest na drugim kierunku – Doha-Kanton. Od bardzo niedawna wprowadzili samoloty A380 – największe pasażerskie samoloty świata. 2 pokłady, ponad 500 pasażerów. Samolot bardzo wygodny z nowoczesnym centrum rozrywki. Nie był do końca wypełniony, obok miałem pusto – można się było wygodniej przespać.

Niżej kilka fotek z samolotu.

W Doha – jak to w Doha – luksusu nie brakuje. Fajne samochody można pooglądać a niektóre wygrać – bo zawsze jest loteria. Los kosztował ostatnio ok. 1000 zł – teraz nie sprawdzałem. Niżej Maclaren.

IMG_20160705_012604 IMG_20160705_012620 IMG_20160705_012638

No i jest miejsce gdzie można coś zjeść. Arabskie jedzenie – bardzo fajne, zupełnie inne od naszego. Mają humus którego nie da się za dużo zjeść – bo ciężki i zieloną sałatkę z jakiejś trawy – też ciężka. No i wiele innych różności.

IMG_20160705_010525 IMG_20160704_235711

Zazwyczaj do tego zamawiałem wino ale tym razem usłyszałem magiczne słowo RAMADAN. Kiedyś już to przerabiałem. Jak bym wiedział to bym wybrał inną datę. Tutaj widać różnicę między krajem arabskim a europejskim. Nikt nie pyta pasażerów na lotnisku (międzynarodowym) jakiej są religii, nikt się nie zastanawia że może innowiercowi będzie smutno – RAMADAN i tyle, wszyscy mają się dostosować. Ale jak arab do europy przylatuje to wszyscy mają go szanować, kobiety mają problem że twarz muszą odsłonić przy kontroli paszportowej. Europa się zastanawia czy arabowi nie będzie przykro jak krzyż zobaczy. Jeszcze trochę „uchodźców” to w Polsce też będziemy mieli ramadan.

Jak że Doha to kraj tranzytowy z afryki to też dużo jest murzynów. Śmieszni są, kolorowi, głośni.
Tylko lepiej żeby nie siedzieli obok w samolocie. Jak się wybiera kolejkę do odprawy paszportowej to też lepiej wybrać bez nich – zawsze będą mieli problem i się będą wykłócali. Bagaże mają na ogół przeładowane –  przepakowywać nie chcą, płacić za nadbagaż też nie. Mają podejście – jestem królem mojej wioski i zrobię jak mi się podoba.

IMG_20160705_015209

W Chinach też ich jakoś nie lubią. Zawsze coś kręcą – teraz chyba coś pokombinowali z paszportami bo każdy paszport murzyna kontrolerzy chińscy oglądali pod mikroskopem.

wiadomości z początku grudnia

7 grudnia pierwszy polarny samolot Chiński przeszedł pomyślne próby w locie. Chińczycy mają bazę badawczą na Anktarktyce i chyba chcą tam latać.

I wszystko fajnie tylko ten samolot jest łudząco podobny do… Dakoty – samolotu powszechnie używanego w II wojnie światowej. Mogli by kopiować jakieś nowsze konstrukcje…

eca86bd9e2e017d0660015 Dacota2

W Pekinie smog na niespotykaną skalę. Ogłoszono alarm czerwony – jak ktoś nie musi to niech nie wychodzi z domu. Szkoły, przedszkola – pozamykane, na ulicy samochodów o połowę mniej (obowiązuje reguła parzystych i nieparzystych tablic rejestracyjnych).  Metro zapchane – w związku z ograniczeniem liczby samochodów na drogach.

b083fe955fd617d0973d4d b083fe955fd617d0973c4c b083fe96fac217d0847d08

Wcale się nie dziwię że obcokrajowcy nie chcą pracować w Pekinie – mimo, że często mają zwracane koszty instalacji domowych oczyszczalni powietrza.

W Foshan na szczęście smogu teraz nie ma, bo trochę popadało, powiało i jest zimno. Czasami niebo i widoczność jak w Polsce. Ale sytuacja się zmienia każdego dnia.

Zresztą, nie trzeba smogu – po moim ostatnim pobycie w chińskim pubie wszystko co miałem na sobie tak przeszło dymem papierosowym że wszyscy kaszleliśmy cały dzień – nie powinienem ubrań zostawiać w pokoju…

 

 

 

Atrakcje Foshan – Zumiao

Zumiao to centrum Foshan – w tym miejscu oprócz centrów handlowych jest ogrodzony teren gdzie znajduje się muzeum (dziedzictwa kulturowego), budynki klasztorne i teatralne.  Bardzo fajne miejsce na niedzielny spacer.

20151108_131721 20151108_132040 20151108_132111 20151108_132132 20151108_132140 20151108_132233 20151108_132330 20151108_132422 20151108_132511 20151108_132530 20151108_132626 20151108_132646 20151108_132759 20151108_132902 20151108_132936 20151108_133014 20151108_133032 20151108_133106 20151108_133650 20151108_133702 20151108_133728 20151108_133857 20151108_133943 20151108_134011

Jako że Foshan to kolebka Kung fu to nie mogło tu zabraknąć mistrza. Zresztą ten mistrz był bardzo skromny i nie walczył żeby być sławny. Przybywali za to do niego ludzie z różnych rejonów Chin żeby się z nim zmierzyć. Podobno jego żona nie była z tego zadowolona….

20151108_134251 20151108_134414

20151108_134932 20151108_134953 20151108_135022 20151108_135034 20151108_135101 20151108_135124 20151108_135430 20151108_135541 20151108_135620 20151108_135646 20151108_135654 20151108_135714 20151108_135725

20151108_135954 20151108_135955

20151108_140120 20151108_140423

Jedną z wielu atrakcji jest pokaz tańca lwów. Warto to zobaczyć – jest masa grup które robią taniec smoka albo smoków (trudna sztuka) – jedni lepsi drudzy gorsi ale zawsze robi wrażenie. Co ciekawe, jak się obserwuje ludzi (widownię) to wygląda to tak, że oni myślą że te lwy to są prawdziwe. Emocje niesamowite. Dotknięcie lwa (a jeszcze bardziej danie lwu do pyska pieniędzy) przynosi wielkie szczęście. Wszyscy są szczęśliwi. Lwy w Zumiao naprawdę nieźle zarabiają. Co do ich kunsztu – to widziałem lepsze akrobacje.

20151108_143812 20151108_143819

Co nie fajne, to przy Zumiao trudno zaparkować. Zostawiliśmy samochód tam gdzie wszyscy – na ulicy z zakazem zatrzymywania się i parkowania. Na zdjęciach poniżej widać jak wygląda Chiński mandat.

20151108_145328 20151108_145334

Kilka filmów.

 

 

 

 

Atrakcje Foshan – Budda

Foshan ( po Chińsku 佛山) dokładnie oznacza Budda 佛 (fuo)  i góry 山 (shan).

Mimo że długo w Foshan jestem to jeszcze buddy nie widziałem – do dzisiaj. Budda jest w górach (niewielkich) jakieś 30-40 min jazdy samochodem od nas.

Jak się okazało nie tylko budda jest tam atrakcją – jest duże muzeum Nanhai – (to miasto należące do Foshan – nie wiem co tam można pokazywać), jest miasteczko filmowe (gdzie kręcą filmy historyczne) i praktycznie na każdej sąsiedniej górce jest jakiś ogród albo klasztor. Praktycznie trzeba jechać rano i spędzić tam cały dzień. Tym bardziej że w górach (całe góry zadrzewione) powietrze czyste. Jedyne co nie jest fajne że zamiast wydeptanych ścieżek wszędzie asfalt albo beton. Ale ludzi masa, może łatwiej.

Budda ma 61,9 m  – podobno największy na świecie budda z brązu. Co prawda w Honkongu też jest budda z brązu (byłem, widziałem) i też podobno największy – trzeba to porównać.

Co do buddy to jest też kilka przesądów, jeden z nich mówi że pary przed ślubem nie powinny jechać – bo się związek rozpadnie i do niczego nie dojdzie.

Tak czy inaczej trzeba buddę zobaczyć – robi wrażenie.

Niżej kila zdjęć.

 

20151122_133734 20151122_135212 20151122_135222 20151122_135352 20151122_135454 20151122_135521 20151122_135528 20151122_135540 20151122_135619 20151122_135639 20151122_135701 20151122_135802 20151122_135928 20151122_135941 20151122_140011 20151122_140016 20151122_140046 20151122_140208 20151122_140321 20151122_140332 20151122_140357 20151122_140602 20151122_140631 20151122_140643 20151122_140652 20151122_140710 20151122_140836 20151122_141022 20151122_141053 20151122_141122 20151122_141147 20151122_141216 20151122_141416 20151122_141422 20151122_141456 20151122_141641 20151122_141753 20151122_141816 20151122_141823

smog Shenyang

Shenyang to miasto na północy Chin (jedno z większych) – prowincja Liaoning.  Mieszka tam ‚świadkowa’. Jak mówiła – nawet w maseczce nie da się długo wytrzymać.

8 listopada stężenie pyłów PM2,5 (drobne cząstki które mogą stwarzać zagrożenie dla zdrowia ludzkiego) było na poziomie   1 155 mikrogramów na metr sześcienny – według Światowej Organizacji Zdrowia standardowy bezpieczny poziom to… 25 mikrogramów/m3.  Dla porównania w Krakowie (5 listopada- gazetakrakowska.pl) poziom zanieczyszczeń pyłami PM10 i PM2,5 przekraczał 200 mikrogramów/m3 – poziom dopuszczalny w Polsce wynosi 50 mikrogramów/m3.  Liczby robią wrażenie.

Podobno smog spowodowało tygodniowe działanie systemu ogrzewania z wykorzystaniem węgla. Teraz w Shenyangu pada śnieg przez co smog zmaleje ale jak wzrośnie temperatura to nie będzie wesoło…

W Foshan smog w normie – czyli raz większy raz mniejszy – ale czasami lepiej nie wychodzić z domu. To co widać za oknem to nie jest mgła 🙁

Zdjęcia (Shenyang) i dane z 08.11 z chinadaily.com.cn

eca86bd9dcd817aa8a8245 eca86bd9dcd817aa8a9446 eca86bd9dcd817aa8aa147 eca86bd9dcd817aa8aae48

Z innych ciekawostek – w Xianghe (północ Chin, prowincja Hebei) 07.11 został pobity rekord Guinessa w grupowym tańcu na placu. Tańczyło ok. 20 000 ludzi – poprzedni rekord ustanowiony w Atlancie to 17 200 ludzi. Grupowe tańce na placach to nic nadzwyczajnego – tak naprawdę to tudno znaleźć pusty plac. Wszędzie tańczą do kociej muzyki. Babcie mają po 100 lat (albo i więcej czasami) i dają radę. Pozazdrościć energii.

Ten taniec miał też inny przekaz – anty papierosowy, chodzi o promocję kontroli wyrobów tytoniowych. A Chińczycy to palą dużo i wszędzie. Byłem kiedyś na obiedzie gdzie Chińczyk jadł i palił w tym samym czasie – niesamowite! Po za tym palą tylko Chińskie papierosy – te europejskie (czy amerykańskie) są słabe i bez smaku – w tłumaczeniu nie śmierdzą i nie trują jak należy.

Kiedyś miałem ‚złotą myśl” (z którą podzieliłem się z Ritą) – po co Chińczykom papierosy – przecież mają smog. Efekt podobny.

b083fe96fac217aa3ab40a b083fe96fac217aa3ab50b b083fe96fac217aa3ab70c b083fe96fac217aa3ab80d

przedszkolne uprawy

Dzisiaj zobaczyłem coś niezwykłego – w Polsce tego nie ma.

W przedszkolu które jest po sąsiedzku dzieci posadziły na małym poletku jakieś tam rośliny – rozpoznałem szczypior reszta też zielona ale nie wiem co to jest – ale jadalne.

Jak już posadzone to trzeba użyźnić – tak więc dzisiaj zobaczyłem grupę (ok 10) chłopców którzy pod czujnym okiem przedszkolanki obsikiwali plantację.

Niestety nie uchwyciłem całej grupy – na zdjęciu jest jeden „pracujący” – to ten tyłem.

20151104_100822

Reszta już skończyła i się oddala.

20151104_100802

Zresztą, mocz chłopców którzy nie ukończyli 10 jest też wykorzystywany w inny sposób – w Polsce też są informacje na ten temat.

http://www.tvn24.pl/ciekawostki-michalki,5/jaja-na-dzieciecym-moczu-podobno-pycha,205205.html

http://www.maxior.pl/film/161369/jajka-gotowane-w-moczu-chlopcow

 

Przeczytałem też, że w naszym mieście wagoniki metra są w szczególny sposób ozdobione – to coś nowego bo jeszcze tydzień temu jak jeździłem na targi to było normalnie. Muszę się metrem przejechać i potwierdzić.

3   1 1_1 2

koniec polityki jednego dziecka

Od czwartku (29-10) w Chianch skończyła się polityka jednego dziecka.  Ogłosiła to partia komunistyczna. Teraz można mieć dwoje dzieci. Co prawda w gazetach piszą żeby zaczekać aż zostanie zmienione prawo lokalne (bo inaczej będą kary jak dotychczas) ale fakt jest nieodwołalny.

Władza zobaczyła że ta polityka nie ma sensu – starych ludzi nie ma kto utrzymywać. Skutki polityki jednego dziecka jeszcze im się przez 2 (a może i 3) pokolenia czkawką odbiją – pokolenie bogatych, rozpuszczonych jedynaków (tzw. małych cesarzy) może niezłego bałaganu narobić. Po za tym muszą znaleźć żony – a już kilka lat temu dziewcząt było mniej o kilkanaście procent. Już teraz Chińcycy kupują żony w Wietnamie. Są też przypadki że Chinki są porywane i sprzedawane na żony w rejony górskie trudnodostępne – nikt ich tam nie znajdzie.

Chińskie prognozy przewidują, że z gwałtownie wzrośnie liczba urodzin – w szczytowym okresie to ok. 20 milionów dzieci – więcej niż połowa Polski.

W internecie temat też bardzo żywy – ale tam jest opinia że z nowego prawa skorzystają głównie urzędnicy i nauczyciele. Na początku nie bardzo wiedziałem dlaczego akurat oni ale okazuje się, że te 2 grupy były najbardziej represjonowane za drugie dziecko – automatycznie były wyrzucane z pracy i nie mogły być zatrudnione w publicznych instytucjach. Bogaci jak chcieli drugie to płacili – albo oficjalnie (baaaardzo duże pieniądze, zależne od sytuacji materialnej) albo dawali łapówki i płacili mniej.

 

Po za tym do Chin przyleciała Angela Merkel – żartuję sobie z Ritą, że pewnie chce im uchodźców upchnąć.

 

Jak wszędzie tak i w Chinach – halloween. Święto komercji i sprzedaży wszelkiego rodzaju bzdur. Rano – w przedszkolu dzieci poprzebierane za czarownice, wieczorem wszystkie puby ‚świetują’.

W pubach coraz drożej – corona (0.3l) kosztuje 55 rmb (27 zł) – nienormalne ale chińska młodzież to akceptuje – dzieci bogatych rodziców (jedynacy) chyba mają zasadę że im drożej tym lepiej. Co ciekawe oni nie za bardzo piwo piją (jak piją to trochę z przymusu, dla stylu – bo widzieli na filmach że w pubie pije się piwo).

20151030_185041 20151031_001816 20151030_221154 20151030_221138 20151030_221041 20151030_221032 20151030_221026

Znowu święta

W Chinach znowu święta – tym razem związane z ustanowieniem Chińskiej Republiki Ludowej. Od 1 do 7 października wolne.  Jako że święto narodowe – to internet dużo wolniejszy. Zawsze tak jest że w tego typu święta filtrują wszystko bardziej dokładnie.

W te dni wszyscy uprawiają turystykę – tragedia. Nigdzie nie można wyjechać bo wszędzie pełno (bardzo, bardzo pełno) ludzi. Niżej kilka zdjęć z chinadaily.com.cn.

f8bc1269fd8317798e1630 f8bc1269fd8317798e3838

Chinadaily pisze też o polakach którzy z 6 córkami przyjechali do Chin żeby się uczyć chińskiego. (http://www.chinadaily.com.cn/trending/2015-09/29/content_22009569.htm)

7427ea21079d177446a003

Jako, że święta i wolne to przedszkole które jest po sąsiedzku postanowiło się odmalować. Przyjechała ekipa z bambusami, sznurkami i postawili rusztowanie. Później z pędzlami i wałkami wzieli się do roboty. Nie używali żadnych taśm ochronnych, żadnych narzędzi – niesamowite, że im to nawet równo wyszło… Przypomniała mi się historia kolegi w Chinach który chciał odmalować biuro – sekretarka załatwiła malarza. Po godzinie przyszedł facet w lakierkach z pędzelkiem, kubełkiem i powiedział że będzie malował. Kolega chciał go pogonić – bo mu tylko wszystko wymaże (niczego oprócz pędzelka i kubełka nie miał). W końcu się zgodził żeby malował ale sam wyszedł żeby na to nie patrzeć i się nie denerwować. Wrócił po 2 godzinach i był w szoku bo nawet nie było źle. Podobnie jest z fabrykami w Chnach – czasami lepiej nie wiedzieć jak oni coś produkują bo inaczej włos się może zjeżyć na głowie.

20151003_101648 20151003_101723 20151003_101706 20151002_151520 20151002_151606 20151002_151416 20151003_084738 20151002_151438 20151003_113911 20151003_155836

Ola ostro wzięła się za polski – musi się jakoś z siostrami dogadać i z babcią o polityce porozmawiać. Niech się uczy.

20150929_112638 20150929_112644 20150929_112648 20150929_161323 20150929_161337 20150929_161342 20150929_161349 20150929_161354 20150929_161359 20150929_161408 20150929_161425

 

Trochę filmików.

 

 

I trochę dobrej muzyki – prosto z parku.

święto jesieni

Dzisiaj (w niedzielę) w Chinach jest święto jesieni – Mid-Autumn Festival. Sąsiedzi zaprosili nas na obiad. Była jeszcze siostra sąsiadki z córką.

20150927_114752 20150927_114839 20150927_114742 20150927_113829 20150927_113816 20150927_113803 - Copy 20150927_112345 - Copy 20150927_112342 - Copy 20150927_112253 - Copy 20150927_112246

Sąsiedzi mają kota – podobno to ta sama rasa co kot Lolka – tylko sierści ma trochę mniej, chociaż może Lola kot też tak będzie wyglądał po 3 latach… kto wie… ostatnio sierść mu wyłaziła 😉

20150927_114103 20150927_114047

Kot bardzo lubi matę z Ikea – ale w Polsce takich mat nie ma, może trzeba jedną wziąć… dla kota.

20150927_114014 20150927_114009 20150927_114446

Na obiad kraby (teraz jest sezon), ryba robiona na styl japoński (bardzo dobra) i meduzy z warzywami (trochę gumowate).

20150927_115634

20150927_120008 20150927_115740 20150927_120003

W parku jak zwykle dużo się dzieje.

 

 

 

Jako że w Chinach nie ma chleba a bagietki w supermarkecie są (delikatnie mówiąc) takie sobie – chińczycy do wszystkich bułek dodają cukier i wanilie- upiekliśmy bagietki sami. Wyszły nieźle, chociaż następnym razem można trochę niektóre etapy produkcji poprawić. Tak czy inaczej są to najlepsze bagietki w Foshan.

20150925_114705  20150925_123708  20150925_130244

Ostatnio specjalnością Rity są orzeszki – sama je praży na patelni. Bardzo, bardzo dobre – szczególnie ciepłe. Trudno przestać jeść.

20150926_120206

W sklepach 7/11 (taka nasza Żabka) jest promocja na piwo japońskie Asahi (bardzo dobre – moje ulubione) – w weekend można kupić 2 za 10 RMB (czyli ok. 2.5 zł za puszkę) – bardzo dobra oferta bo regularna cena w tygodniu to 9.50 RMB za puszkę.  Niestety promocja kończy się na początku października. 🙁

20150925_101941

 

Na koniec trochę aktualnych zdjęć Oli – na ostatnim zdjęciu jest Rita (jak była mała) – widać pewne podobieństwo.

20150924_135754 20150923_204029 20150923_204006 20150923_203807 20150923_203805 20150923_203644 20150923_203641 20150923_151916